- Ma to coś wspólnego z moim drugim imieniem. - Uśmiechnęła się lekko.

- On jest bardzo fajny - wyszeptał Paolo. - Posłał cioci
że wpadnę do Vermontu tylko na dzień lub dwa, a nie na
Czekało go normalne życie: z żoną, dziećmi i stadkiem
pomyślała. Lucy zamieniła pracę w prestiżowym waszyngtońskim
Amy przewróciła oczami i uwolniła rękę z
– Co o tym myślisz?
Sebastian przypomniał sobie, jak Daisy pokazywała mu delikatne
grzbietu. Obaj runęli na ziemię. Sinclair zerwał
twarz. Czuł się jak człowiek umierający z
-Ja...
zbyt śmiały. Pani zapewne rzadko bywała na statecznych
Buzia chłopca rozjaśniła się promiennie.
Odpowiedziały mu entuzjastyczne okrzyki. Gdy
uprzejmy wyraz twarzy, jakby była w biurze Jacka i witała kolejnego

roboty. - Miał szczęście. Zostawili go, sądząc, że i tak umrze. Unieś go - zwrócił się do

witamin - pouczył go wujek. - Jeśli nie chcesz,
- Tak, ale ja zatrzymam swoją setkę, jeśli wygram
– Mogę jechać na przednim siedzeniu?

Daremnie. Wirowało jej w głowie, świat

- Nie dbam o niego. To wstrętny brutal!
pozostawiając sobie odkrytą czwórkę i jedną zakrytą kartę.
się czerwony ślad.

– O czym? Chodzi o moją jazdę?

Bella nieznacznie uniosła brwi.
termin pierwszej raty, nie miałem na nią pieniędzy.
Wiele do tej pory musiała znieść, a jeszcze więcej siły i przytomności umysłu będzie